Dnia 7/14/2005 2:34 PM, A, jeszcze styl artykulu z ww. _link_a mi sie podobal

Mi się nie podobał. To znaczy niezupełnie mi się podobał, bo nie przekonuje mnie potępianie wszystkiego w czambuł. Z większą częścią artykułu się zgodzę. Kwestia Welli podpada, moim zdaniem, pod de gustibus... i tak dalej, to więc, że autorce się te propozycje fryzur nie spodobały, o niczym jeszcze nie świadczy. Ja pół roku temu zaprenumerowałam TS (więcej niż pół roku temu) i muszę powiedzieć, że z numeru na numer poziom zjeżdża w dół. W sierpniowym numerze są rozważania na temat tego, czy A.Jolie ma naprawdę romans z B.Pittem, czy to tylko taka ściema medialna. To mnie rozłożyło

Natomiast TS informuje na okładce, że jest pismem ekskluzywnym. Nie dziwiłabym się więc, że poleca łykendy w drogich SPA, kremy po 1000 zł i kozaczki za cztery razy tyle. Pismo jest skierowane do ludzi, którzy mogą sobie na takie rzeczy pozwolić, nie zrzymałabym się więc na to, że kosmetyki polskie poniżej Dermiki są traktowane po macoszemu. Tak, bo to swego rodzaju folklor. Ja nie znajduję w tym piśmie prawie niczego dla siebie, po prostu dlatego, że nie jestem grupą docelową. I trudno tu mieć pretensje - takie mają wyznaczniki i tego się trzymają. Zdarzają sie natomiast w tej gazetce rzeczy, które zaskakują bardzo pozytywnie. Świetny wywiad z panią, która pisze scenariusze do telenowel. Naprawdę mądra baba. No i felietony Agaty Passent - moim zdaniem czyta się je dobrze i są ciekawe. Złośliwi by powiedzieli, że jaki odbiorca, takie pismo. Swoją drogą ciekawe, kto się tutaj do kogo dostosowuje

A w parlamencie kogo mamy? Lepper. A wszyscy niby uważają, że to burak pierwszej wody. To, przepraszam, kto głosował?

Krusz.