Czy możecie się podzielić własnymi doświadczeniami w robieniu domowych kosmetyków? Moge sie podzielic odnosnie wcielenia w zycie procedur wymyslonych przez innych: - tonik z kory debowej (kora debowa w mniejszym sezeniu niz zalecane + przegotowana woda) - stoi dobre kilka tygodni, potem trzeba zrobic nowy. Lagodzi skore, zwlaszcza podrazniona jak moja. -woda termalna (mineralna niegazowana + kilka kropel soku z cytryny) - pomysl fajny, tylko ja nie mam czasu na tyle specyfikow

nie mam kiedy stosowac. - dezodorant - mozna tak go okreslic - z olejkow kokosowego i bananowego + spirytus salicylowy. Wstrzasniety i zmieszany

Do uzycia zaraz po zrobieniu. Pachnie caly dzien, przynajmniej 8 godzin. Twojego sposobu nie znalam, musze nad nim pomyslec. Skad zdobyc wode destylowana? Kruszyna