Aniu, a co z oczami u Danusi? Nadal łzawią i jedno jest opuchnięte

. Masażu jeszcze nie próbowałam, bo mała spała, a teraz jestem w pracy (dzieciaczki z dziadkami). Dzwoniłam do lekarki, kazała nadal stosować biodacynę, bo to podobno dobry środek, tylko nie działa tak szybko. Ewentualnie w poniedziałek na kontrolę. Mam nadzieję, że do poniedziałku dzieci wyzdrowieją, bo w końcu w pracy zrezygnują z moich usług z powodu częstych nieobecności

. Staś po przebytej ospie łapie ciągle jakieś infekcje, a nie mogę wciąż liczyć na rodziców, którzy specjalnie przyjeżdżają do Torunia zajmować się moimi dziećmi. Co prawda dla nich to rozrywka, ale mają też swoje zobowiązania.