Co do samej zasady mam obowiązek odbierać pisma od każdego. Widzę sprzeczność, sprzeczność widzę...

) Panowie, śledzę całyczas zapoczątkowany przeze mnie wątek i - bardzo proszę - podajcie wreszcie jakiś _niewątpliwy_ i _niepodważalny_ argument (przepis) za tym, że osoba prywatna MUSI odbierać każdą korespondencję (poza instytucjami administracyjnymi typu sąd, organy ścigania itp.), a jej nieodebranie powoduje skutki prawne. Wyobraźmy sobie (abstrahując od od tematu wątku - lecz z ciekawości), że np. ja otrzymuję awizo do skrzynki na furtce o nadejściu listu poleconego. Idę na pocztę. Tam okazuje się, że pismo jest od całkowicie nieznanej mi firmy Józek & Syn Obowiązkowy Montaż Bidetów . Ja nie znam ani Józka, ani jego syna. Nie potrzebujemy bidetu (mamy wiadro

) Nie jestem więc zainteresowany i nie chcę z nimi utrzymywać korespondencji w jakimkolwiek temacie. Więc uprzejmie pani w okienku dziękuję za to pismo. Qrdę - czy coś coś zostało naruszone?! Każdy może każdego molestować swoimi piśmidłami i jeszcze dochodzić jakichś praw z tego tytułu?! Jakieś konkrety?