moze z powodu otylosci - ja nie oczekiwalem po grupie wsparcia tylko chcialem byc wzorem dla innych - ja gleboko wierze w sukces, ale nie zalozylem niczego na szybko - mam duzo czasu. po 3 tygodniach przechodze na 1000kcal i wtedy zwieksze ilosc cwiczen - pewnie zapisze sie na silownie reszte opisze po kolejnej wizycie u dietetyka Chello, uważaj zebys sam nie wpadl w samouwielbienie

Byc wzorem? Raczej przykladem... sama sie zawsze pocieszalam osiagnieciem znajomej ktora zrzucila ponad 100 kg, tyle ze koszty psychiczno-zdrowotno-finansowe poniosla spore i jak dla mnie - nie do przyjecia... Każdy musi sam w sobie znalezc i motywacje i sile i wlasciwy mu sposob dzialania i nie ma recepty dla wszystkich... A w rzeczy samej to jest w tym cos z cudu, zwlaszcza jak patrzysz z niejakim politowaniem na tych co sie mecza z jakimis marnymi 2 kg do zrzucenia i lamentuja w glos jacy to oni(one) sa grube

PP Ja sie ciesze ze moja motywacja nie ma w tej chwili nic wspolnego z akceptacja siebie. Lubie siebie taka puchatkowata, ludzie tez mnie lubia, oporow nie mam nawet na plazy N

Jak bede mniej puchata nic sie nie zmieni, tylko kon bedzie mial lzej. Cudow zycze jak najwiecej Puchatka