Pietno ze nie chce ode mnie troche mojego sadelka. Mnie nie potrzebne. Kumpel kurde
P.S. Ponoc rok siedzenia za biurkiem to 5 kg. Huh 2 lata i 6 kg - ale i tak nie ma sie co cieszyc....
Hmmm. To by sie zgadzalo. Wczoraj mi stuknelo rowno 4 lata siedzenia za biurkiem po 8 godzin dzienni (plus jeszce w domku nieobowiazkowo ze 2-3 dziennie). 4 lata temu wazylem jakies 80 kg (przy wzroscie 182), teraz waze 100 kg. Czyli faktycznie wychodzi 5 kg na rok. Pietnuje . Zwlaszcza w perspektywie zakupu w najblizszym czasie slubnego garnitury. Oj trza sie wziasc za siebie, bo lustrzyca dopada.