Szukaj w Portalu:
 
 
Menu główne
Start
Fryzury damskie
Fryzury męskie
Fryzury okazjonalne
Moda
Zdrowie
Uroda
Z życia gwiazd
Forum
 

 

 
Niepamietasz hasla ? 
Zostan naszym uzytkownikiem 

Typy bukmacherskie
Zaklady sportowe, typy


Zaklady sportowe

Zaklady bukmacherskie


Praca
Ciekawe oferty dla kazdego

Tworzenie stron www

Profesjonalnie i szybko

paznokcie sklep
Bardzo dobry sklep

Pielegnacja wlosów
Portal Ceneo

Salony piękności
Dla modnych kobiet

Klimatyzacja
Oraz wentylacja


Depilacja laserowa
Salon urody


Pozycjonowanie

Stron www

 
Menu górne
Fryzury
Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.    Zapomniałeś hasło?
dieta plaż południa Dziennik Brydzi Nowak (2) (1 wejść) (1) Gości
Idź na dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: dieta plaż południa Dziennik Brydzi Nowak (2)
#2294
Quentin (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
dieta plaż południa Dziennik Brydzi Nowak (2)  
25 czerwca, poniedziałek 56,15 kilogramów, 20 paiperosów, 0 jednostek alkoholu, 1469 kalorii, poważnych życiowych decyzji 1 Nie poszłam do roboty. Zadzwoniłam do kierownika i powiedziałam mu Fuck you . Wreszcie pięć lat nauki języka do czegoś się przydało. Odburknął mi coś, ale go nie słuchałam. Teraz siedzę w domu z kalkulatorkiem w ręce ( no dokładnie teraz to z długopisem, bo sobie przerwę zrobiłam ) i obliczam na przeżycie ilu dni wystarczy mi trzymanych na koncie pieniędzy. Wychodzi na to, że nie jest źle, ale i tak będę musiała policzyć to wszystko jeszcze raz dla pewności. Połowę kasy przeznaczę na alkohol i papierosy, a drugą na życie. Według prognoz optymistycznych przeżyję dwa tygodnie. Według prognoz mniej optymistycznych tydzień. Powinnam w tym czasie znaleźć jakąś pracę ( przysiągłabym, że słyszałam właśnie złośliwy chichot! ). No nic, wracam do liczenia. Już wieczór. Cały dzień liczyłam i za każdym razem wychodziło mi coś innego. Ja nie wiem czy tylko ja taka dziwna jestem? Za supermarketem nie tęsknię. Trochę mnie tylko nostalgia dopadła za posadką u Pawła, ale definitywnie skończyłam z tym psychopatą! Nawet gdybym musiała się z domu wyprowadzić i zamieszkać pod mostem. Nieeee, tak źle to chyba nie będzie? Mam dziwne wrażenie, teraz to do mnie dotarło, że wczoraj czułam się taka lekka i zwiewna. Zważyłam się, ale przecież ważę tyle samo co dwa dni temu. Musiało mi się zdawać. Oho, dzwoni telefon. Dzwonili moi rodzice. Umarła ciotka i podobno coś mi przepisała. YUPPIE!!!!! Miała forsy jak lodu. 26 czerwca, wtorek 57, 55 kilogramów, 9 papierosów, jednostek alkoholu 20 Co za dzień! Właściwie to już środa. Jest piętnaście minut po północy. Właśnie się obudziłam. Nie pamiętam prawdę mówiąc kiedy zasnęłam, ale coś mi się zdaje, że za dużo wypiłam. W głowie mi trochę szumi, ale nie jest źle. Źle się pisze na leżąco ( no i długopis przerywa ). Wstanę i napiję się jakiegoś jogurciku albo coś. Ajjj, jak mnie boli tyłek. Dziesięć minut temu wstałam z łóżka i momentalnie zakręciło mi się w głowie i wyrżnęłam o nocny stolik. Długo się nie mogłam pozbierać, a jak się już pozbierałam i spojrzałam w lustro podnosząc koszulę nocną to zobaczyłam, że mam na tyłku wielkiego siniaka. W sumie pal go licho i tak nikt nie będzie oglądał mojego tyłka, ale siedzi się niezbyt wygodnie. Podłożyłam sobie poduszkę. Dzień był masakryczny. Tak mnie ucieszyła wiadomość o śmierci ciotki ( sorry ciociu kochana ), że postanowiłam zrobić sobie jednoosobową imprezę. W końcu nie muszę juz oszczędzać - spadek na pewno będzie duży. Ciotka mnie lubiła - zawsze przychodziłam ją oblać w Śmigus Dyngus - i na pewno coś mi przepisała. Jeśli nawet dziesięć procent swojego majątku to i tak mogę już nie pracować do końca życia. No, ale miałam o imprezie pisać... nie chce mi się. Idę spać. Może jutro coś napiszę. 27 czerwca, środa 57, 43 kilogramów, 28 papierosów, 1 jednostka alkoholu, 1 poczucie dobrze spełnionego obowiązku Jeeezu, ale mnie łeb! Do odczytania spadku ciotki zostało jeszcze pięć dni. Kto wymyślił żeby to robić w niedzielę o ósmej rano? Przecież ludzie to powinni spać o tej godzinie. No, ale ostatecznie narzekać nie mam zamiaru. Obiecałam wczoraj, że dziś cos napiszę o wczorajszej imprezie, ale ręce mi się tak trzęsą. Zaraz wracam... ... Uff, klin klinem. Zimne piwo z lodówki wpłynęło kojąco na mój organizm. Właściwie gdyby nie te szumy co je słyszę pod czaszką to byłoby całkiem nieźle. No i gdybym się nie zataczała też by było fajnie. Nie moge nic przełknąć. To się nawet dobrze składa, bo niedługo będe 58 kilo ważyć i ludzie z Greenpeace'u będa mnie do wody spychać jak się położę na plaży. Chrupnęłam trochę marchewki, ale dałam spokój, bo smakowała jak kurczak. A ja kurczaka to nie za bardzo lubię. A już w ogóle takiego w kształcie marchewki. Dobra, jeszcze dwa słowa o imprezie i idę spać. Dzisiejszy dzień, choć dopiero dziesiąta rano, spisuje na straty. Zresztą, co to za impreza była jak sama piłam do lustra. Przyszedł na chwilę sąsiad z piątego piętra, ale chciał tylko cukru pozyczyć. Ptaszki ćwierkają, że bimber pędzi. Może warto by się było z nim bliżej poznać? To nic, że nosi okulary i ma na imię Alfons. Idę spać. Przez chwilę poczułam się jakbym coś dobrego zrobiła, ale to chyba mi się tylko zdawało. 28 czerwca, czwartek 57, 06 kilogramów, papierosów 34, jednostek alkoholu 0, kalorii w sam raz Nie mogę patrzeć na wódkę. W zamian palę jak smok. Raz się nawet czujnik przeciwpożarowy odezwał, ale w porę rzuciłam w niego papuciem. Inna sprawa, że odbiłam trochę tynku na suficie. W sumie ładnie wygląda z tą dziurą w pobliżu czujnika. Nudzę się. Bez roboty czas leci tak powoli. Postanowiłam trochę podziergać zamiast pisać ten pamiętnik. Dupa ze mnie, a nie gospodyni domowa. Chciałam wydziergać jakąś ładną koronkę ( właściwie to nawet nie wiem czy koronki się dzierga ), ale nie wyszła mi nawet nieładna serwetka. Chyba to prawda co mówią o mnie, że mam dwie lewe ręce. W telewizorze słyszałam, że aresztowali Pawła. Hmm, tak myślałam, że się doczeka. Capnęli go, bo nie płacił podatków. Pieprzony Al Capone. Ciekawe czy te sieroty z policji wpadną na inne zainteresowania Pawła. Znając życie to nie. Niebieskie chłopaki mają inne zajęcie. Wczoraj widziałam jak spałowali chłopaka, bo pił na ulicy piwo z butelki. Dostał pod żebra trzy razy aż się zwinął. Jakies pół godziny później słyszałam, że w tym samym miejscu nieznani sprawcy ukradli jednej babci kolczyki. Urwali je prosto z jej uszu. Niebieskich oczywiście nie było. 29 czerwca, piątek 56,99 kilogramów, papierosów 12, jednostek alkoholu 2, kalorii 1990, 3 pompki, 4 brzuszki Zaczęłam się gimnastykować. Dzisiaj zrobiłam trzy pompki i cztery brzuszki. Nieźle jak na kogoś takiego jak ja - ostatni raz takie ćwiczenia robiłam w liceum. W pierwszej klasie, bo potem to głupia nie byłam i załatwiłam sobie zwolnienie lekarskie z wuefu. W sumie może to i nawet mi życie uratowało. Pamiętam jak ze trzy razy spadłam z drabinek. Raz na wuefistę nawet. Spojrzał na mnie z politowaniem spomiędzy moich ud - tak jakoś dziwnie upadłam na niego okrakiem. Dziewczyny się śmiały, ale wiem, że po cichu mi nawet zazdrościły... Ech ci nauczyciele. Pamiętam jak wzdychałam do mojego polonisty. Miał czarne włosy, niebieskie oczy i uśmiech Apolla. Niestety to on stawiał pały mnie... Dziewczyny to się dziwiły co ja w nim widzę. One kochały się w fizyku. Nie przeszkadzało mu, że był pedałem, a wolne chwile spędzał z odkurzaczem. Podniecał je jego tyłek - zawsze chodził w przyciasnych spodniach od garnituru. Co mi się tak na wspominki zebrało? Na szczęście przestałam tak dużo palić. Co prawda dlatego, że mi się fajki skończyły, ale zawsze przestałam. Dziś piątek pasowało by gdzieś wyskoczyć. 30 czerwca, sobota 56,90 kilogramów, papierosów 0, jednostek alkoholu 0, 4 pompki, 5 brzuszków Tak jak sobie wczoraj obiecałam wyskoczyłam. Na balkon żeby zobaczyć seksownego dresa, który szedł pod moim oknem. Nie lubie dresów, ale z łysej głowy tego biła jakaś dziwna powaga. Zobaczyłam tylko jego muskularny kark co prawda, ale zawsze to coś. Poranna masturbacja nie będzie tak monotonna jak zawsze. Widać efekty w moich ćwiczeniach! Szkoda, że dopadła mnie apatia, bo chętnie kupiłabym jakieś fajki i wódę. Jutro kupie jak pojadę na odczytanie tego testamentu. Może nawet wpadnę do swojego supermarketu i ponabijam się z kasjerek. Zobaczymy jutro. Co by tu robić? Piszę i piszę w tym pamiętniku zamiast zrobić coś pożytecznego. Tak jest! Obiad sobie zrobię. Ale się najadłam! Kto by pomyślał, że kiełkami zbożowymi ( tylko to mi zostało w domu ) można się najeść. No dobrze, nie tylko kiełkami. Na dnie lodówki znalazłam boczek wędzony ( skąd u mnie w domu boczek wędzony? ) i strzeliłam sobie pyszną jajeczniczkę. Wiesz co drogi pamiętniku? Mam ochotę równiez i na popołudniową masturbację. 1 lipca, niedziela 56,88 kilogramów, 300 kalorii, 0 czasu na brzuszki i pompki 7 rano. Serce wali mi jak... nawet nie umiem znaleźć żadnego porónania. Jem sałate i spadam na odczytanie testamentu. 19:00. Yo! Wróciłam. Właściwie to nie wiem czy się cieszyć czy płakać. Tak jak myślałam dostałam coś w spadku. Niewiele, ale zawsze. Problem w tym, że wolałabym gotówkę. No, ale nie można mieć wszystkiego. Co dostałam? Ciotka mieszkała w starym dworku, ale oprócz niego miała kilka innych domków . Każdy z kilkunastoma pokojami. Dowcip w tym, że trafił mi się największy. Trochę zaniedbany, ale na pewno nie rozpadający się. Nieźle - pomyślałam - sprzedam go i po kłopocie . Niestety dupa zbuta. Ciotuchna wymyśliła sobie, że albo zrobię z niego hotel, albo wara od niego. Ech te ekscentryczne babcie. Na jaką cholerę mi hotel? Co ja wiem o hotelach? Ech. Za tydzień, została jakaś papierkowa robota i takie tam, pojadę do mojej nowej posiadłości na pierwszy rekonesans. Póki co palce trzęsą mi się z zimna, chłodny kurde ten lipiec, i trochę niewyraźnie piszę. Dam sobie spokój na dzisiaj. 2 lipca, poniedziałek 56,66 kilogramów, 1430 kalorii, 10 papierosów, 1 porcja alkoholu, 10 pompek, 0 siły na brzuszki Tadam! Zrobiłam dziesięć pompek! Fakt, trochę oszukiwałam, ale co mi tam. I tak mnie nikt nie oglądał - najwyżej jakieś amerykańskie satelity. Znowu zebrało mnie na wspominki. Zadzwoniłam do Patrycji i umówiłam się z nią na obiad. Patrycja chodziła razem ze mną do liceum - jej jak to dawno było. Jaka ja już stara jestem. Niedługo nikt
... więcej ť
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2295
-addy- (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
dieta plaż południa Dziennik Brydzi Nowak (2)  
25 czerwca, poniedziałek 22 lipca, niedziela O w mordę! Teraz znowu będę musiał siedzieć z tydzień, żeby prześledzić bieg akcji! A już miałem trzy dni napisane!
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2296
Shivo (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
dieta plaż południa Dziennik Brydzi Nowak (2)  
22 lipca, niedziela <Pamiętnik Karola K. 26 lipca, czwartek Lekkie śniadanie. 0 papierosów. Może wieczorem wypiję browca, albo dwa (nie wiem ile to jednostek). Kilka ataków głośnego śmiechu. Dzisiaj przeczytałem kolejną część pamiętnika Brydzi Nowak. Szczerze mówiąc pierwsza cześć była śmieszniejsza, ale nie powiem tego Quentinowi, bo mógłby poczuć się urażony. Wnioskując po tym, że na Rysiance zostałem omyłkowo zgwałcony w JEGO łóżku, wydaje mi się że Q to pedał. Tak więc zapewne jest bardzo delikutaśny i mógłby sobie coś zrobić gdybym mu powiedział wprost, że już nie jest taki śmieszny jak kiedyś. Napiszę mu tylko LOL i emotkę z uśmieszkiem, żeby wiedział, że bardzo mi się podobało... W końcu gdy ja coś wymyślę, to nawet jeśli wiem, że znowu było to jakieś kretyństwo, on pisze, że mu się podobało. Miły chłopak... Co prawda jeszcze mi się nie śnił, ale skoro jest gejem... Ciekawe, czy ma chłopaka? </Pamiętnik Karola K. LOL
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2297
Quentin (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
dieta plaż południa Dziennik Brydzi Nowak (2)  
A już miałem trzy dni napisane! Aż trzy!!!! Jezu, sorry! )))
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2298
-addy- (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
dieta plaż południa Dziennik Brydzi Nowak (2)  
A już miałem trzy dni napisane! Aż trzy!!!! Jezu, sorry! No wiesz, ja tu mam ładną pogodę
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Idź do góry Odpowiedz
Polish Version by JoomlaPL.com Team
Powered by FireBoardPobierz nagłówki ostatnich postów.
 

Pat&Rub by Kinga Rusin

Kinga Rusin wypuscila swoja pierwsza linie kosmetyków markowanych swoim nazwiskiem. Producenci zapewniaja, ze linia Pat&Rub by Kinga Rusin to nowoczesne kosmetyki produkowane wylacznie z surowców z upraw ekologicznych, wolnych od zanieczyszczen.

Martyna Wojciechowska będzie miała córkę.

Od niedawna znana jest już płeć nienarodzonego jeszcze dziecka prezenterki telewizyjnej programu Automaniak - będzie to córeczka. Martyna pochwaliła się swoją wesołą nowiną na żywo w programie Dzień Dobry TVN. Martyna Wojciechowska jest już w szóstym miesiącu ciąży!

Chuck Norris nie radzi sobie z prawdą.

Z faktami nikt jeszcze nie wygrał... oprócz Chucka Norrisa. Znany aktor zaskarżył Penguin Group oraz Ian Spectora - autora sławnej książki o nim samym - The Truth About Chuck Norris o wykorzystywanie jego osoby jak i nieprawdziwych faktów na jego temat. Proces został wniesiony w amerykańskim Okręgowym Sądzie Stanowym Pierwszej Instancji w Manhattan.

 
Nowości
Popularne
Ostatnio na forum
Pomóz nam rozwijac portal, wstaw obrazek na bloga kopiujac znajdujacy sie pod nim kod:



RSS 0.91

Kliknij aby wstawic skrót najnowszych artykulów na swoja strone.
Copyright 2005/2008 ModaiFryzury.org: fryzury, moda, uroda, kosmetyki, fasion, trendy, bielizna, bizuteria
Typy bukmacherskie Zakłady bukmacherskie bukmacherskie zakład - www.1955-world-series.bryka.info - Ciąża - Sprawdz jak działa pozycjonowanie strony ! - Pozycjonowanie - Saint Paint Studio -
Pozycjonowanie stron www
Pozycjonowanie w Google
www.arteria.org.pl
Uchwyty maszynowe

exmet.biz
odżywki białkowe
odżywki białkowe
www.dso.pl
druk cyfrowy bielsko-biała
druk cyfrowy bielsko-biała, druk c…
www.krzysdruk.pl
rajd
rajd, rajd
pia67.osa.pl