Szukaj w Portalu:
 
 
Menu główne
Start
Fryzury damskie
Fryzury męskie
Fryzury okazjonalne
Moda
Zdrowie
Uroda
Z życia gwiazd
Forum
 

 

 
Niepamietasz hasla ? 
Zostan naszym uzytkownikiem 

Typy bukmacherskie
Zaklady sportowe, typy


Zaklady sportowe

Zaklady bukmacherskie


Praca
Ciekawe oferty dla kazdego

Tworzenie stron www

Profesjonalnie i szybko

paznokcie sklep
Bardzo dobry sklep

Pielegnacja wlosów
Portal Ceneo

Salony pieknosci
Dla modnych kobiet

Klimatyzacja
Oraz wentylacja


Depilacja laserowa
Salon urody


Pozycjonowanie

Stron www


darmowe porady
Na różne tematy

Moda
Portal o modzie

Fotografia

Wszystko o fotografii

 
Menu górne
Fryzury
Witamy, Gość
Proszę Login albo Zarejestruj.    Zapomniałeś hasło?
moda francuska Pismo (1 wejść) (1) Gości
Idź na dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: moda francuska Pismo
#218
W.Kotwica (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
moda francuska Pismo  
AB Chepry napisał: Tu masz rację -- język, którego pismo jest w pełni fonetyczne, jest oczywiście najdoskonalszy. Jest taki naturalny język? A jak sobie ze zmianami, z zapożyczeniami poradzi? Nawet rosyjski, choć tak bliski Twojego najdoskonalszy , nie dał rady. -- HQ
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#219
Jaca (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
moda francuska Pismo  
Ostatnio zresztą powstała moda wymawiania wszystkiego jak leci z angielska (Waterloo to łoterlu, grupa Praesens to prizens, Carrefour to kerfur. Etsitera.) Władysław Wydaje mi się, że to nie jest moda, tylko próba ominięcia raf, o których pisałem. Ludzie nie znają zasad wymowy języka, z którego pochodzi wyraz i bezpiecznie traktują go po angielsku. Pamiętasz pierwszą kampanię reklamową Łilpura po wejściu do Polski? Nie reklamowali w niej sprzętu, tylko uczyli wymowy swojej nazwy. Nawet angielska wymowa może być trudna. Co do samych Anglików to oni mają w dupie i tradycję i historię wymawiając nawet łacinę po swojemu (że tylko o kło wejdis wspomnę). Amerykanie polskie nazwiska kaleczą zarówno w piśmie, jak i mowie, co jest podstawowym i racjonalnym przejawem upraczczania sobie życia. A my Polacy wszystkie języki świata zangielszczamy (nawet te krzakowate ). Prościej polonizować. Przynajmniej wszyscy będą czytać to samo tak samo. Jaca
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#220
Jaca (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
moda francuska Pismo  
W poście: cf6m9m$2a...@inews.gazeta.pl Jaca <ja...@o2.pl napisał: [ciach] Co sądzicie? Oszołom jestem? To na pewno złe słowo. Raczej romantyczny idealista... W Twoim poście dominuje pragnienie, by polski alfabet (rozumiany tu jako zestaw znaków służących do zapisu mowy) był fonetyczny. Tu masz rację -- język, którego pismo jest w pełni fonetyczne, jest oczywiście najdoskonalszy. Język polski do takich nie należy i raczej nigdy się to nie zmieni (w każdym razie żadne pokolenie nie dożyje takiej skokowej zmiany). Z drugiej strony chcesz, by sytuację jeszcze bardziej skomplikować (bo już jest wystarczająco zagmatwana: niektóre głoski nie mają swojego odpowiednika w piśmie, inne mają ich kilka). Chciałbyś, by Renault zapisywać jako [reno]. Pomyśl o konsekwencjach. Zdecydowana większość takich nazw funkcjonuje jako zastrzeżony znak towarowy (czy nazwa handlowa). Nigdy nie będą spolszczone, bo to po prostu niemożliwe. Znaki towarowe są formą grafiki. Oprócz treści istotna jest cała reszta: krój, kolor, wielkość itd.. Więc znaków towarowych rzeczywiście nie da się spolszczyć. Ale znak to nie nazwa. Nazwa jest mówiona, a mowa jest zapisywana. Nie można nikomu zabronić zapisywania tego, co słyszy! Gdybyśmy -- jak napisałeś -- _wszystkie_ wyrazy zapisywali po polsku, musielibyśmy się godzić na to, że tysiące słów funkcjonowałoby podwójnie. I to nie tylko nazwy firm, produktów, ale i te słowa, których oryginalna pisownia jest historycznie utrwalona. To jest oczywiście teoretyzowanie, ale odwrócę kota. Gdyby historycznie było utrwalone, że piszemy po polsku, to obce firmy wchodziłyby już do tego przygotowane, stosując się do lokalnych zasad. Myślę, że wtedy nie byłoby żadnego problemu. Tyle, że jedyny moment, w którym można było coś takiego zrobić, to był rok 1990, kiedy obcy zaczynali dopiero pchać się do nas. Teraz już po ptakach. Pomijam już fakt, że znacznej części francuskich, niemieckich angielskich (i tak długo by można wymieniać) _nie da się_ zapisać za pomocą polskiego alfabetu (z powodu wspomnianego w trzecim akapicie). Skoro Lwowiakom wybaczamy Kastiuszkę , to innym też można, licząc na *wzajemność* i zrozumienie w tym duchu. Z Wałęsą chyba cały świat ma kłopoty. I co? Wszystko jest w porządku. Ważne, że jest jednoznacznie identyfikowany. Alternatywa jest taka, że będziemy pisać jak słyszymy i być może nieco wadliwie wymawiać albo zachowywać oryginalną pisownię i mieć w ogóle problemy z wymówieniem. Ja wolę czytać, być może ciut niedokładnie, niż wcale. Bo przecież przeczytanie Auchan jako Auchan nie można nazwać przeczytaniem . Jaca
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#221
AB (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
moda francuska Pismo  
Gdyby historycznie było utrwalone, że piszemy po polsku, to obce firmy wchodziłyby już do tego przygotowane, stosując się do lokalnych zasad. Hm... Historycznie jest utrwalone, że odmieniamy rzeczowniki przez przypadki, a obce firmy i tak próbują nam narzucić zakupy w IKEA albo w McDonald's , choć wszyscy mówią w Ikei i w McDonaldzie . Arkadiusz Belczyk www.serwistlumacza.com
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#222
Nicky4 (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
moda francuska Pismo  
Witam Zgodnie ze słownikową definicją, pismo jest to zespół znaków graficznych, będących znakami dźwięków lub pojęć; ogół liter {...} Reno , Peżo i Oszą . W Polsce. We Francji niech też, zgodnie z tą samą definicją, będzie po ichniemu. Co sądzicie? Oszołom jestem? Jaca Dawniej Polacy radzili sobie jakoś ze spolszczeniami: Kartezjusz, Konfucjusz, Paryż, Rzym, Londyn, Wenecja, Wiedeń, Dunaj, a nawet komputer, itp... To są przykłady spolszczenia (miłego dla ucha Polaka i łatwego w wymowie) obcych nazw i nazwisk. Jest to więc możliwe i wcale nie takie trudne do zrealizowania. Niestety, wszystko wymaga wysiłku. Dawniej nie było telewizji i wzorcem do naśladowania był mniej lub bardziej lokalny autorytet (być może arystokrata lub ksiądz). Dlatego i język kształtował się w inny sposób. Teraz są inne czasy i opisywane już po wielokroć mody na łamanie języka polskiego jak i jego degenerację wypływają z bajora, które nazywa się ogólnym tumiwisizmem (tak myślę). Nie obraźcie się, kochani filolodzy i lingwiści, ale to Wy musicie stać na straży czystości języka i zamiast wymyślać coraz to nowe terminy dla językowych dziwolągów, możecie równiesz poszukać metod na złagodzenie takich zjawisk. Nie podam tu gotowej recepty, ale niezależnie od tego, czy należy wpływać na media czy na polityków, jedno jest pewne - walkę trzeba prowadzić. Jeśli chodzi o to, czy i jak czytać/zapisywać te obce nazwy, zapytam odwrotnie: czy francuzi zgodziliby się otworzyć w paryżu firmę/supermarket o nazwie np. Żółta Pszczółka ? Niech więc sobie firma o nazwie Auchan firmuje swoim znakiem towarowym i nazwą zatrzeżoną swój sklep czy sieć sklepów, ale niech na nich będzie neon z napisem Ko_meta_ , Rakieta , Świnka , Żólta Pszczółka czy wreszcie Oszołom . Na koniec zapytam jeszcze krótko: jak do opisywanego zjawiska odnosi się Ustawa o języku polskim, bo nie wiem? Pozdrawiam Nicky4
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#223
Wiktor S. (Gość)
Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Data urodzin:
moda francuska Pismo  

Tu masz rację -- język, którego pismo jest w pełni fonetyczne, jest oczywiście najdoskonalszy.
Nie jest. Język polski do takich nie należy i raczej nigdy się to nie zmieni I tak jest bardziej niż angielski czy francuski. Chciałbyś, by Renault zapisywać jako [reno]. Pomyśl o konsekwencjach. Zdecydowana większość takich nazw funkcjonuje jako zastrzeżony znak towarowy (czy nazwa handlowa). Nigdy nie będą spolszczone, bo to po prostu niemożliwe. Skoro jest możliwe arabizowanie w krajach arabskich, skoro jest możliwe rusyfikowanie w Rosji, i możliwe jest inne -owanie w wielu pozostałych częściach świata, to możliwe jest i spolszczanie u nas. Gdybyśmy -- jak napisałeś -- _wszystkie_ wyrazy zapisywali po polsku, musielibyśmy się godzić na to, że tysiące słów funkcjonowałoby podwójnie. I to nie tylko nazwy firm, produktów, ale i te słowa, których oryginalna pisownia jest historycznie utrwalona. O ile można się zgadzać na pozostawianie nazw własnych w oryginalnej pisowni, o tyle jestem zwolennikiem spolszczonej pisowni wszystkich wyrazów pospolitych. Pomijam już fakt, że znacznej części francuskich, niemieckich angielskich (i tak długo by można wymieniać) _nie da się_ zapisać za pomocą polskiego alfabetu (z powodu wspomnianego w trzecim akapicie). Da się wszystko. Przecież Polacy mówiąc po polsku nie wymawiają (no, chyba że ktoś specjalnie chce zaszpanować) obcych słów po obcemu, a tylko korzystając z zasobu fonetycznego polszczyzny. -- Azarien e-mail:  wswiktor.fm<dotinteria.pl<slashmail.html
 
Report do moderatora   Loguj się Loguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Idź do góry Odpowiedz
Polish Version by JoomlaPL.com Team
Powered by FireBoardPobierz nagłówki ostatnich postów.
 

Pat&Rub by Kinga Rusin

Kinga Rusin wypuscila swoja pierwsza linie kosmetyków markowanych swoim nazwiskiem. Producenci zapewniaja, ze linia Pat&Rub by Kinga Rusin to nowoczesne kosmetyki produkowane wylacznie z surowców z upraw ekologicznych, wolnych od zanieczyszczen.

Martyna Wojciechowska będzie miała córkę.

Od niedawna znana jest już płeć nienarodzonego jeszcze dziecka prezenterki telewizyjnej programu Automaniak - będzie to córeczka. Martyna pochwaliła się swoją wesołą nowiną na żywo w programie Dzień Dobry TVN. Martyna Wojciechowska jest już w szóstym miesiącu ciąży!

Chuck Norris nie radzi sobie z prawdą.

Z faktami nikt jeszcze nie wygrał... oprócz Chucka Norrisa. Znany aktor zaskarżył Penguin Group oraz Ian Spectora - autora sławnej książki o nim samym - The Truth About Chuck Norris o wykorzystywanie jego osoby jak i nieprawdziwych faktów na jego temat. Proces został wniesiony w amerykańskim Okręgowym Sądzie Stanowym Pierwszej Instancji w Manhattan.

 
Nowości
Popularne
Ostatnio na forum
Pomóz nam rozwijac portal, wstaw obrazek na bloga kopiujac znajdujacy sie pod nim kod:



RSS 0.91

Kliknij aby wstawic skrót najnowszych artykulów na swoja strone.
Copyright 2005/2008 ModaiFryzury.org: fryzury, moda, uroda, kosmetyki, fasion, trendy, bielizna, bizuteria
Dodatki do The Sims 3 Podłogi kursy językowe rosyjski Gdańsk francuski Lublin diving and chronicle news cuny foreclosures india group tours
Ceny, Porównywanie
Porównywarka cen, smartBay.pl
www.smartbay.pl
Sala weselna
Sala weselna
www.salaweselna.wol…
fotele biurowe

arty.waw.pl
tani kredyt
tani kredyt, tani kredyt
www.szybkietaniekre…
pióra Waterman
pióra Waterman, przybory piszące W…
www.e-wanda.pl