Podwyższona temperatura ciała. Siakieś pół stopnia. Podwyższona termperatura występuje po owulacji. Jeśli się utrzyma odpowiednio długo, to można podejrzewać ciążę. Dobrze jest też obserwować swój organizm. Popieram Jolę - obserwacja organizmu to podstawa. i jeszcze dodając co nieco do tego lakonicznego siakieś pół stopnia ... To dokładnie rzecz ujmując: Jeśli różnica temperatur wynosi 0,2 stopnia C lub więcej pomiędzy najwyższą z sześciu ostatnich niższych, a trzecią z następujących po sobie, niezakłóconych, wyższych temperatur. Więc aby mieć pewnośc, że owulacja była i był skok temperatury - trzeba ją mierzyć systematycznie. Między innymi aby wiedzieć jakiesię ma mniej wiecej temperatury w pierwszej fazie a jakie w fazie lutealnej. Samo mierzenie temperatury w fazie lutealnej wcale nie powie czy się jest w ciązy czy nie - bo nie wie się czy spadek a potem skok temperatury nastąpił (a co za tym idzie czy była owulacja i jakakolwiek szansa na poczęcie). Jak się po porodzie nie chce zajśc w kolejną nieplanowaną ciążę, to: (podaje za strona o NPR) 1. Przy karmieniu sztucznym lub mieszanym obserwacje zaczyna się od 22 dnia po porodzie. Przy karmieniu ekologicznym w 5 tygodniu po porodzie. Prowadzi się obserwacje temperatury i śluzu, a po kontrolnej wizycie u ginekologa, stwierdzającej powrót narządu rodnego do normy, można rozpocząć obserwacje szyjki. 2. Należy ustalić typ niepłodności przedowulacyjnej PMN - może być typu suchego lub o niezmieniającej się wydzielinie. Konieczny jest 10-dniowy okres obserwacji bez współżycia. Obserwuje się głównie wydzielinę śluzową. Należy zwrócić uwagę na wydzielinę połogową (odchody), która może utrzymywać się przez 6 tygodni. Obserwacje należy rozpocząć po ustąpieniu odchodów połogowych. 3. Jeżeli w podstawowym wzorze niepłodności przedowulacyjnej typu suchego lub o niezmieniającej się wydzielinie następuje zmiana, to fazę płodności wyznacza się następująco: ? początek fazy płodności od dnia pojawienia się jakiegokolwiek śluzu (typ suchy) lub od dnia zmiany wydzieliny przy stałym niezmiennym jej obrazie, ? koniec fazy płodności - wieczorem 4 dnia od ostatniego dnia wystąpienia jakiegokolwiek śluzu lub zmiany, jeśli nie obserwuje się zmiany temperatury i szyjki. 4. Jeżeli kobieta wcześniej (tj. przed ciążą) prowadziła badanie (autopalpację) szyjki macicy i umiała zaobserwować zachodzące w niej zmiany, łatwiej jej będzie po porodzie posłużyć się także i tym objawem płodności. Koniec fazy płodności ustala się na 4 dzień wieczorem od dnia szczytu objawu szyjki macicy. 5. Na podstawie wykresu PTC ustala się koniec fazy płodności po odbytej owulacji. Faza ta kończy się 4 (5) dnia wieczorem niezakłóconej podwyższonej temperatury powyżej linii pokrywającej. W okresie poporodowym linię tę przeprowadza się także tylko nad 6 punktami fazy niższej temperatury. Końcem fazy płodności jest 4 dzień fazy wyższej temperatury wieczorem (wystarczy, by znajdowała się nad linią pokrywającą), jeśli 3-cia wskazywała wzrost o minimum 0,2°C. W przeciwnym wypadku czekamy do 5-go dnia. Reguła ta obowiązuje przez pierwsze 3 cykle (niezależnie od długości fazy lutealnej). Po tym okresie stosuje się normalne reguły metody wieloobjawowej. 6. Koniec fazy płodności wyznacza 4 (bądź 5) dzień fazy wyższej temperatury lub 3 dzień po dniu szczytu objawu śluzu wieczorem i 3 dzień po dniu szczytu objawu szyjki - wieczorem. Decyduje objaw występujący później. Jeśli nie można wyznaczyć szczytu objawu śluzu, koniec fazy płodności wyznaczamy 4-go dnia temperatury nad linią pokrywającą wieczorem, przy czym wszystkie 4 temperatury powinny wykazywać wzrost o minimum 0,2°C (nie muszą być kolejne). Reguła ta, jak już wyżej zaznaczono, obowiązuje przez pierwsze 3 cykle (niezależnie od długości fazy lutealnej). 7. Od 4-go do 6-go cyklu włącznie przyjmuje się niepłodność w ciągu pierwszych 5 dni, pod warunkiem, że żaden z 3 poprzednich cykli nie był krótszy niż 26 dni. Jeśli był, stosuje się zasadę: najkrótszy cykl minus 21. Od 7-go do 12-go cyklu włącznie stosuje się jako drugi wskaźnik obliczenia: najkrótszy cykl minus 21, a od 13-go cyklu - obliczenia: najkrótszy cykl minus 20. Reasumując ten przydługi wywód: 1. aby być pewnym na podstawie mierzenia temperatury czy się jest wciązy czy nie (cały czas przy założeniu, ze nie wystapila jeszcze 1 miesiaczka), nie wystarczy siakieś poł stopnia , zmierzone przypadkiem (ni z gruchy ni z pietruchy) - trzeba dokonywać cały czas obserwacji wlasnego ciała i notować to wraz z temperaturą na wykreach. No chyba ze masz pewność, że Twoja temperatura w fazie 1 cyklu wynosi zawsze tyle to i tyle, teraz mierzysz i faktycznie jest wyższa... Co zresztą niekoniecznie można oznaczać ciążę - ale np. owulację akuratnie

2. najprościej jest obserwować piersi - stają się bardzo, bardzo obrzmiałe , drażliwe i bolesne. 3. jak juz wspomniałam - częste oddawanie moczu może być jednym z wyraźniejszych sygnałów o tym, że się jest w ciązy. 4. o testach ciązowych nie wspominam - bo aż nie wypada

5. Mozna sobie jeszcze betę z krwi oznaczyć No i to na tyle by było
